Na Straży
nr 2001/5

Czytelnicy piszą

Korespondencja otrzymywana od Czytelników z różnych stron kraju i świata jest dla nas bardzo cennym elementem. To nie tylko dowód dla nas „przeżywania” przez Czytelników każdego kolejnego numeru „Na Straży”, ale i żywego zainteresowania tym, by temu, co staramy się robić, towarzyszyło Pańskie błogosławeństwo. Jesteśmy wdzięczni Wam za każde „podnoszące ręce” słowo, każdą mądrą i serdeczną doradę, wierząc, że efektem naszej wspólnej pracy i wysiłków będzie przysporzenie chwały Bogu i zbudowanie. Prosimy piszcie… Redakcja

ECHO Z IZRAELA

Poniższy list jest co prawda korespondencją prywatną (udostępnioną nam przez jednego z braci), ale ze względu na jego charakter zamieszczamy go po drobnych zmianach stylistycznych (Red.).

Akko 3.05.2001

(…) Serdecznie dziękuję za czytanie tego, co jest napisane w Piśmie Świętym, czego ja się uczę i także czytam co jest napisane. Zawsze jest pytanie, ale ja od Was dostaję odpowiedź czy dobrze rozumiem.

Ja zawsze wierzyłem w Boga, i to łaska, że wiele niebezpieczeństw przeżyłem w czasie wojny. I nawet ten rozum dał mi Pan Bóg, że uciekłem do Rosji w czasie wojny, to też była ręka Pańska. Bo kto chce zostawić rodzinę i tam się tłuc gdzieś w nieznane strony? I tu jest ręka Boga.

Ręka Boga była, że się z Wami spotkałem na Majdanku w Obozie. Gdyby nie zmarły Kołacz Daniel, nie mógłbym nigdy w życiu poznać prawdy co do Religii. I nawet więcej – nigdy w życiu nie mógłbym spotkać takich ludzi co wierzą w Święte Pisma. Jak wiele Pan Bóg da mi życia? Ja jestem z Wami.

Co do zaproszenia na Generalną Konwencję, która będzie 21 i 22.VII, jest mi bardzo szkoda, że nie mogę przyjechać. Proszę serdecznie pozdrowić moich Braci i Siostry.

Wy mieliście szczęście, kiedy byliście u nas w Izraelu, było cicho. Teraz już nie moglibyście odwiedzać tych świętych miejsc, bo u nas teraz jest wielka zawierucha. I tylko jeden Pan Bóg może pomóc. I ja ufam i wierzę w Pana Boga, że On nie da zniszczyć naszego narodu, bo niedawno On zorganizował, żeby Naród Izraela wrócił do Ojczyzny. Proszę serdecznie pozdrowić wszystkich Braci i Siostry Badaczy Świętego Pisma w Zborze w Chrzanowie.

Brat Chaim

* * *

Sieniawa 26.07.2001

Drodzy Umiłowani w Jezusie Chrystusie Panu naszym Bracia w Redakcji!

A także Słudzy pracujący w świętej Winnicy Bożej. Przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia słowami Apostoła Św. Pawła: „Dziękujemy Bogu zawsze za was wszystkich, wspominając was w modlitwach naszych nieustannie, mając w pamięci dzieło wiary waszej i trud miłości, i wytrwałość w nadziei pokładanej w Panu naszym, Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i Ojcem naszym. Wiedząc, bracia umiłowani przez Boga, że zostaliście wybrani” – 1 Tes. 1:2-4 (NP).

Umiłowani Bracia w tym zaszczytnym posłannictwie Chrystusowym. Niech Bóg Wam błogosławi, nieście to wesołe poselstwo w słowie mówionym oraz pisanym!

Aby Imię Pana naszego Jezusa Chrystusa było uwielbione w Was a my w Nim według łaski Boga naszego i Pana Jezusa Chrystusa. Opadłe ręce i omdlałe kolana wyprostujcie, żarliwa miłość Boża w Chrystusie Panu naszym niech nie ustaje.

Łaska Pana Jezusa Chrystusa, Miłość Boża, społeczność Ducha Świętego niech będzie z Wami.

Pozostaję z Wami w miłości braterskiej. Stefan Kubic
R- ( r. str. )
„Straż” / str. 

Czytelnicy piszą

Akko, 13.09.2006

Szalom! Szanowni Przyjaciele!!!

Serdecznie dziękuję za taki wzruszający, przyjacielski list i za przekazanie moich pozdrowień dla Badaczy Pisma Świętego, które w Nowym Sączu przesłał w moim imieniu br. Daniel Kaleta.

Ja uczestniczyłem na wielu Konwencjach, nawet na Węgrzech i w innych miejscach, ale teraz nie mogłem jechać, bo nie pozwalało mi moje zdrowie. I jeszcze do tego wojna u nas w Izraelu. Ale moje myśli były z Wami na Konwencji. Bo przez tych wiele lat miałem okazję poznać takich szlachetnych, dobrych ludzi, jakimi są ludzie wierzący w Boga i Święte Pisma. To są ludzie na mój gust, bo ja wierzę w Pana Boga. Przeżyłem nawet trudne dni wojny i moja wiara w Pana Boga dała mi siłę wierzyć, że przeżyję ten ciężki czas wojny. I tak się stało, że jeszcze wybudowałem nową ojczyznę – Izrael i tu założyłem rodzinę. W mojej książce, która ukazała się w języku polskim pt. „Z Żółkiewki do Izraela”, napisałem, że wiara w Pana Boga dodała mi ducha, że przeżyję wojnę (…).

Jestem bardzo zadowolony, że Wy badacie Święte Pisma i jesteście bardzo dobrymi przyjaciółmi co do wiary Mojżeszowej. Wy dobrze rozumiecie Święte Pisma i cieszę się, że też i u nas już są tacy z naszej wiary, co wyznają Pana Jezusa Chrystusa jako Mesjasza. A w przyszłości będzie jeszcze więcej takich, którzy uznają Go za Mesjasza.

Jeśli chcecie, możecie mój list napisać w „Na Straży” (…).

Kończę moje pisanie i posyłam serdeczne pozdrowienie z Ziemi Świętej Izraela. Wasz przyjaciel i brat we wspólnej wierze.

Chaim
R- ( r. str. )
„Straż” / str.