Na Straży
nr 2006/6

Od Redakcji

„A w końcu, bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujacy, braterscy, miłosierni, pokorni” – 1 Piotra 3:8.

Koniec roku, umowna granica dzieląca czas, sprzyja podsumowaniom i refleksjom.
Dokonujemy bilansu w firmach, liczymy podatki, wymieniamy kalendarze.

Spoglądając wstecz, wspominamy tych, którzy odeszli, i widząc puste miejsce w zborze czujemy, jak bardzo nam ich brakuje. Ale przecież w ciągu minionego roku pojawiło się wiele małych istot, które przyniosły w domach i zborach mnóstwo prawdziwej radości – nowo narodzone dzieci, nie tylko te z ciała, ale również i te z wody i ducha. Nadchodzący rok stawia przed nami wyzwanie, czy potrafimy stworzyć im w naszych zborach i domach wystarczająco dużo ciepła i miłości, aby mogły wzrastać w wierze.

Właśnie dzisiaj dostałem do rąk kolejny numer „Wędrówki”, poświecony rodzinie, i chociaż wcześniej znałem zamieszczone teksty, jeszcze raz z łezką w oku je przeczytałem. Pomyślałem, ile czasami lat pracy rodziców potrzeba, aby powstał króciutki tekst syna lub córki. Otworzyłem „Heralda” i zachwyciłem się pięknem Bożej architektury: arką, przybytkiem, świątynią i całym wszechświatem. I wreszcie dotarłem do „papierowej” wersji „Na Straży”, bo ta elektroniczna już dawno jest na internetowych stronach. Przeglądając trzy nasze czasopisma pomyślałem: Z ilu serc i przez ile rąk, przez ile komputerów musiały przejść te myśli i słowa, zanim do mnie dotarły. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak wielu z braterstwa dla nas pracuje – tych podpisanych z imienia pod artykułami (tylko w ostatnich numerach) naliczyłem ponad czterdzieści. A ilu jest jeszcze bezimiennie ślęczących nad tłumaczeniem, składających tekst, dobierających zdjęcia, przeglądających artykuły czy mozolnie wyszukujących stylistyczne i literowe błędy. Dla niewtajemniczonych – wszystkie te prace wykonywane są bezpłatnie (ceny naszych czasopism pokrywają jedynie koszty druku, wysyłki i utrzymania biura Redakcji). Dlatego też, pomny na napomnienia jednego z braci na konwencji w Krakowie, chciałbym Wam wszystkim, którzy współtworzycie nasze wydawnictwa, serdecznie podziękować za Waszą wspaniałą pracę.

„A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu” – 1 Kor. 15:58.

R- ( r.)
„Straż” / str.