Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie. Jan 13:35 NP
Drodzy Czytelnicy!
Ten numer „Na Straży” kończą słowa br. Jana Zuba: „Szanuję społeczność i za najwyższą wartość uważam zgodę między braćmi”. Jednak ze względu na wagę tego przesłania, szczególnie w dzisiejszym czasie, uznałem, że warto, aby również te słowa zaczynały lekturę tego numeru naszego czasopisma. Zagłębiając się w przygotowane w artykułach nauki, trzeba pamiętać, że są on środkiem, który ma zmieniać nasze życie, a nie celem samym w sobie. Samo tylko przyjęcie informacji o Prawdzie staje się bezużyteczne, gdy nie przynosi owocu. Ucząc się w Chrystusowej szkole, zdarza nam się czasami zapomnieć, że egzamin niekoniecznie będziemy zdawać tylko z naszych ulubionych przedmiotów, którym poświęcaliśmy najwięcej czasu. Bo przecież „choćbym miał proroctwo i wiedziałbym wszystkie tajemnice, i wszelką umiejętność, i choćbym miał wszystkę wiarę, a miłości bym nie miał, nicem nie jest”. Dlatego nasz Nauczyciel często zadaje nam praktyczne ćwiczenia z materiału, który przyswoiliśmy, Jego zdaniem, za mało dokładnie. I może właśnie trudności w rozwiązaniu tych zadań powinny nie zniechęcać, ale motywować nas w służbie Pańskiej. Byśmy nie tylko śpiewali słowa Psalmu 133:1 „Oto jak rzecz dobra i jako wdzięczna, gdy bracia zgodnie mieszkają”, ale dawali świadectwo dla wszystkich, że jako Chrystusowi uczniowie potrafimy śpiewane słowa zastosować w swoim życiu, a jeżeli nam się to jeszcze nie udaje, to staramy się jak najszybciej tego nauczyć.