Młodzieżowe w Lublinie trwało tylko jeden dzień, ale warto było przebyć osiem tysięcy kilometrów i spotkać się z moimi kolegami z kursów. Trochę żałuję, że młodzieżowe zebranie nie trwało dłużej. Bardzo się cieszę, że mogłam też uczestniczyć w dwudniowym zebraniu tuż po młodzieżowym, ponieważ przedłużyło to naszą wspólną społeczność.
Urodziłam się w Kanadzie i całe moje życie jeździłam na konwencje w Północnej Ameryce. W Polsce byłam tylko cztery razy. Dzięki podróżom zauważyłam, że nie jest ważne w jakim kraju jestem, bo braterska wiara i miłość jest wszędzie taka sama. Na młodzieżowym mówiliśmy o Nowym Stworzeniu i ja widzę, że rozwój Nowego Stworzenia u braci przebiega tak samo w Polsce, jak i w Kanadzie, i że mimo różnic kulturowych miłość Boża przejawia się tak samo.
Jestem bardzo wdzięczna, że znalazło się dużo osób, które mi pomogły w podróżowaniu, w znalezieniu noclegu. Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Było mi bardzo miło poznać więcej osób.
Cieszę się, że mogłam przyjechać i przebywać parę dni w tak miłej i serdecznej atmosferze.